Żale Arweny by Precioussss

1. Tego związku tatuś nie pochwalał,
Mówił "Od ludzi trzymaj się z dala,
Bo żaden z nich nie jest ideałem,
Ani duszą ani nawet ciałem".

Byłam głupia, taty nie słuchałam,
Tobie swą nieśmiertelność oddałam,
A od Ciebie otrzymałam w zamian,
Piękne komnaty... do wysprzątania.

Refren:
Twardzielem jesteś tylko na zewnątrz,
Lecz poznałam w końcu prawdę pewną,
Że posiadasz jedno miękkie miejsce,
Ale niestety nie jest to serce.

2. Ja pragnęłam od Ciebie coś więcej,
Lecz wolałeś mnie trzymać za ręce.
Powiedziałeś, że mnie szanujesz,
Że po ślubie, że gdy będziesz królem.

Ślub był przepiękny- to muszę przyznać,
Bo przepiękna jest Twoja ojczyzna,
Lecz wypiłeś za dużo matole,
Noc poślubną przespałeś na stole.

Refren:
Twardzielem jesteś tylko na zewnątrz.
Lecz poznałam w końcu prawdę pewną,
Że posiadasz jedno miękkie miejsce,
Ale niestety nie jest to serce.

3. Wciąż czekam aż wywiążesz się w końcu,
Ze swego mój mężu obowiązku.
Że się leczysz, tak mówisz mi czasem,
Tego nie leczy się athelasem

"Możesz być pewna"- raczysz żartować,
"Że innej na boku nie będę chować"
Lecz wcale myśl ta mnie nie zachwyca,
Nie dość, że umrę, to jako dziewica

Refren:
Twardzielem jesteś tylko na zewnątrz...

4. W mym sercu pełno jest wątpliwości.
Myślę nad sensem mojej wierności,
I nad utratą nieśmiertelności,
W imię głupiej, młodzieńczej miłości.

Wyciągam wnioski i wcale nie szlocham,
Jestem Twą żoną, lecz już Cię nie kocham,
Więc gdy Ty leczysz się athelasem,
Ja się uganiam za Legolasem.

Refren:
Twardzielem jesteś tylko na zewnątrz...