"Sowie Śródziemie" 
Prace Plenerowe
Aby powiększyć obrazek, "kliknij" na niego
Już w czwartek zaczeli się zjeżdżać pierwsi tolkfowicze. Wśród nich Mithrandir wraz z LARPowa grupą. W nocy burza i deszcz nie pozwoliły im spać spokojnie ( Melkor jakiś zdenerwowany był;) ) W piątek po południu pojawiło sie jednak słońce ( chwała Valarom ) i pojawiać się zaczęli następni uczestnicy. W sobotę pogoda była ustabilizowana tak więc na polu namiotowym ( nazwnym jako "Obóz uchodźców z Ammanu" ) zaczęły pojawiać się postacie rodem ze Śródziemia. Wśród Rohańcskich dziewcząt biegali chłopcy z Gondoru i jeden Ork, a między nimi uwijał się Hobbit i kilku Elfów. Zanim zaczął się oficjalny dzień fanowski większość raczyła sie strzelaniem z łuków do biednego celulozowego celu jakim było tekturowe pudełko. Naraz wielkie poruszenie wśród braci tolkienowskiej - "jadzie grochówka i pierożki".

Szybko zapasy zostały zjedzone i przystępiono do IV Biegu Hobbickiego. Wystartowało 14 zawodników, wszyscy oczywiście na bosaka. W tym roku były dwie podchwytliwe stacje. Na jednej nalezało szukać w mule "jedynego". Rzekę zastępowało wiadro z wodą, a w nim pływał palantir. Wystarczyło żeby ktos wyciągnał palantira dwoma rękami żeby nie przeszkadzał w poszukiwaniach, automatycznie zadania nie wykonywał. Ponieważ palantir zastępowała piłka chyba nikt sie nie domyślij jej znaczenia i wyciągali "jedynego" mimo piłki. Druga stacja była w skarbach Smauga. Należało wykraść jeden ze skarbów Smauga tak aby nie uruchomic "alarmu" ( czyt. Dzwoneczków ). Ci który sie udawało wyciągali jednak to co leżało najbliżej - kawę w słoiczku. To dyskwalifikowało w Biegu. Tak więc Bieg ukończyło tylko 5 zawodników. Pierwsze miejsce zajął Sam Gaamge ze Świdnicy ( 77 pkt ), drugi był Linda z czeskiej Pragi, trzeci Joku - Buska Zdrój.
Po Biegu był konkurs strojów Śródziemia. Wzięło w nim udział 11 osób, które próbowały, oprócz przygotowanego stroju, najlepiej się zaprezentować przed wybranym jury. Po niezbyt długich naradach ( jury punktowało od 1-5 ) miejsce pierwsze ex equo zdobył Kacper Boromir z Orkiem Tarbrethilem, drugi był Tarin jako Frodo Baggins, a trzeci Joku jako Balrog.
Po konkursie strojów odbył sie koncert Drużyny Trzeźwych Honbbitów. Kompozytor Jacek Wanszewicz skomponował muzykę do tekstów zamieszczonych na jednym z forumów internetowych. Śpiewała mONA i Elek wspierani przez Preciosuss. Na koniec koncertu z piosenkę niespodziankę "żale Boromira" zaprezentował Adiemus, twórca Rozbrykanego Balroga i autor NIESZCZĘŚĆ SAURONA sztuki, którą wystawili tolkfolkowcy w roku ubiegłym. Po przerwie technicznej ( i kolejnej porcji grochówki i pierożków ) odbyło sie spotkanie i koncert Tolkienowskiego Towarzystwa Poetyckiego z Czech. Śpiewane w rodzimym języku wykonawców piosenki szybko trafiły do wszystkich słuchaczy więc zabawa była przednia.
Tuż po koncercie się zachmurzyło i zaczęło kropić. Nie przeszkadzało to jednak Bractwu Złotego Drzewa i Kompanii Boromira w zaprezentowaniu humorystycznych scenek z Władcy Pierścieni i pokazu walki na miecze. Potem odbyła się prezentacja na video i dvd sztuki ROZBRYKANE STWORZENIE ARDY KRADZIEŻĄ SILMARILI ZAKOŃCZONE, którą na podstawie sztuk Adiemusa i Aiwollese wystawiła Sekja Tolkienowska WIEżA z Bielawy w kwietniu tego roku. Kiedy prezentacja dvd zbliżała się do połowy Melkor dał o sobie znać po raz kolejny i lunął deszczem. Jednak Varda chciała zapalić swoje światełka i go przegoniła tak że dało rozpalic sie ognisko .........................i juz poaz programem zaczęły się kolejne śpiewy.
2.dzień>>>