Aby powiększyć obrazek, "kliknij" na niego
Już po piątym TeeFie. Obrazki z wystawy w galerii zawisną, relacja zostanie napisana, fotki do wglądnięcia zostaną umieszczone ale nikt nie zabierze nam wspomnień. To chyba jeden z lepszych TOLK FOLKów. Choćby dlatego, że pojawili się ludzie już jakby sobie znani. Palinternet jest jednak potężną siłą i przyciągnął czaterów i forumowiczów, a przede wszystkim miłośników prozy mistrza do naszego Sowiego Śródziemia. Dzięki uprzejmości Centrum Turystyki Niekonwencjonalnej ze Srebrnej Góry w fortach orków spotkały się siły radości i zabawy. Już 24 czerwca pierwsi goście, uczestnicy pleneru malarskiego zaczęli tworzyć śródziemną aurę. Ich fluidy przyciągały rzesze elfickich dusz ( czyt. Świetlików? ) strażujących nad spokojem tego miejsca. Więc i Sauron nie miał możliwości zepsuć zabawy rzucanymi żabimi orkami.
W piątek więcej nas i zaczynamy próbę do Nieszczęść Saurona. Choć w niewielkiej liczbie orków i Nazguli próby przebiegają pomyślnie. W sobotę okaże się, ze chętnych jest więcej i spektakl odbędzie się bez problemów. Do najbardziej zaangażowanych w sobotniej próbie zaliczyć należy Panią Halethę, która jako ork pada tak sugestywnie, że aż ziemia jęczy od uderzeń głową.
W sobotę po drugiej ( i ostatniej ) próbie w oczekiwaniu na zaproszonych gości
the Aragorn organizuje konkurs zagadek ligowych. Wśród zgadujących konsternacja
i po kilku pytaniach wśród zgadujących pojawiają się błyski w oczach przywołujące jak najczarniejsze moce. Aragorn kończy konkurs z poczuciem dopełnienia egzekucji
intelektualnej i wtem pojawiają się Tadeusz A. Olszański i Cezary Frąc. Po pierwszych pytaniach przewodnictwo w dyskusji należy do Tadeusza. Jednak Cezaryteż ma coś niecoś do powiedzenia i między tłumaczami dochodzi do ciekawej wymiany zdań. Organizator jednak brutalnie przerywa dyskusję bo czas na I Mistrzostwa Polski w zagadkach Śródziemia o złoto Smauga przygotowany przez Avari.
Cztery zjednoczone duety walczą o skarb odgadując rymowane zagadki; po dwie łatwe, średnio trudne i trudne. W tym czasie, co niektórzy nadal dyskutują z TAO i CF. Kiedy dochodzi do końcowej rozgrywki i konkurs już prawie rozstrzygnięty pojawia się problem
z odpowiedzią. Wg. jury to nieprawidłowa odpowiedź jednak the Aragorn w encyklopedii znajduje zapis, który może przechylić szalę zwycięstwa w najmniej spodziewanym momencie. Jury się przychyla i już wiadomo, że zwycięża Pani Haletha mając w pomocy Regisa. Po dogrywce drugie miejsce zajmuje Emma Scyther z Pauliną, a trzecie Monisia
z Namelles.
Po konkursie łucznicy idą na eliminacje, a reszta dobija kalorie przed tańcami celtyckimi. Miłą niespodziankę sprawiają ludzie z 36 Regimentu Piechoty Szkockiej z Wrocławia. Nie tylko pojawiają się na imprezie, ale włączają się do ogólnej zabawy, turniejów i spektaklu.
W czasie, gdy łucznicy się eliminują irlandzcy goście z Krakowa prowadzą warsztaty taneczne. Pierwsze tańce w miarę prosta ale przy rosnących chęciach rośnie stopień trudności. Co niektórzy dają odbój ale spora grupa kręci się i fryga wzbijając tumana....
kurzu. Szkoci wspomagają irlandczyków, elfy Nazguli, a opadli z kalorii wspomagają organizm zajadając fortowe przysmaki...
...inni jeszcze zmasowują mączną solankę tworząc trójwymiarowe eseje na temat postaci tolkienowskich.
Powracają łucznicy. Smaug wykonany przez plenerowiczki zawisł nad fortem groźnie szczerząc kły i ślepiąc gałami ( czyt: został przypięty do tarczy strzelniczej). I się zaczęło.
Strzały furkotały dookoła smoka. Co rusz i co tulipany groty raniłu go to w bok to w skrzydła, ale żadna strzała nie chciał umieścić się w jego czułym punkcie. Smok zniżał się nad fortem ( czyt: zmniejszaliśmy odległość od tarczy ?) pierwsze promienie księżyca zaczęły lizać jego skrzydła, gdy sir. William postanowił wyciągnąć swoją strzałę i po chwili umieścił ją w czułym miejscu Smauga. Smok się zachwiał i już miał spaść na fort gdy jeszcze jeden łucznik umieścił strzałę na krawędzi czułego miejsca.
Zwali go BeleqC. Po oględzinach smoczego celu łucznicy postanowili strzelać jeszcze raz.
Aby nie trwało to zbyt długo zdecydowali, że którego strzała będzie bliżej celu ten wygrywa i w dogrywce wygrał BeleqC. Jednak również sir. William został nagrodzony za swój szlachetny gest i najbardziej celne oko.
Po turnieju przyszedł czas zabaw, przebieranek. W konkursie udział wzięli: Adan jako Tom Bombaidol, Dis jako Żona Krasnoluda, Jok jako uzależniony od pierścienia Nazgu, Bożka jako Arwen i Nifrodel jako elfka. Tym razem jurorami byli sami uczestnicy. Po długim głosowaniu ( brawa, oklaski, piski, gwizdy uwielbienia, okrzyki, mlaskania i ohachy )
Zwycięzcą okazał się jok. Drugi był Adan, a trzecie miejsce e gze qwo zajęła Bożka
i Nifrodel.
Potem nastąpiła przerwa techniczna celem przygotowania spektaklu. Ustawiono światła i z nastaniem mroku popłynął dźwięk ścieżki dźwiękowej nagrany na potrzeby spektaklu. Adaptacji dokonał Jacek Wanszewicz i Elek ( użyczyli również swoich głosów w nagraniu ).
Głos Sauronowi użyczyła mONA. Łzy lały się strumieniami, Gollum ( znakomity brak 62 ) wił się i skomlił za pierścieniem aż dostało mu się od Sama ( jok ) rondelkiem po plecach.
Nifrodel błyskała okiem sauronim, a Nazgule pod przewodnictwem Adana nabijali się ze swego władcy. Orki ( pod wodzą Agnieszki Szady) dwukrotnie popełniali samobójstwo, ale
i tak ich zbudził śpiew Golluma więc zwiali. Niestety nie było PJeya żeby to nagrał.
Tak zakończył się pierwszy dzień TF.
2.dzień>>>

Nagrody ufundowało wydawnictwo AMBER